poniedziałek, 25 czerwca 2018

DRM utrudnia życie tylko legalnym użytkownikom programów


Autor: Marcin Skawowski

DRM to technologia, którą stosują koncerny IT i elektroniczne, a także mniejsze firmy po to, aby pirackiego programu nie dało się uruchomić. Jednak robi to problemy także (a może przede wszystkim) legalnym użytkownikom.



Wiele jest przykładów, które można znaleźć w internecie, pokazujących, że legalni użytkownicy mają problemy z uruchomieniem programu/gry z powodu zastosowanego DRM (ang. Digital Rights Management). 
Ważne jest także to, iż DRMy nie dotyczą tylko software'u ale także np. płyt CD/DVD i to, że firmy produkujące gry komputerowe, mmo, mobilne czy programy komputerowe przeznaczają ogromne pieniądze na wymyślanie coraz to lepszych zabezpieczeń technologii DRM, co powoduje zwiększenie kosztów produkcji, a w efekcie większą cenę produktu.
Popularne są wpadki producentów gier np. wpadka producenta gry Gears of War, która to gra nie uruchomiła się po 28 stycznia 2009 roku. Aby gra się uruchomiła trzeba było cofnąć zegar systemu Windows przed tą datę. Wpadka ta przytrafiła się oczywiście legalnym użytkownikom. Inne przykłady dotyczą tzw. Always On DRM czyli sytuacji, gdy użytkownik musi być podłączony do internetu, gdy gra w grę, nawet jeśli gra z botami/komputerem.

Przeciwnicy DRMów na czele z Free Software Foundation uważają, że DRMy utrudniają korzystanie z komputera legalnym użytkownikom, natomiast producenci gier/programów uważają, iż muszą stosować DRMy w dobie piractwa komputerowego, a wiele kopii ściągniętych nielegalnie przez piratów z internetu ostatecznie i tak nie udaje się uruchomić.
Wielu gigantów branży IT/Elektroniki stosuje DRMy na czele z Microsoftem, Google, EA Games i innymi wielkimi graczami na rynku światowym, jeśli chodzi o produkcję gier i programów komputerowych.
Wielu producentów gier/programów komputerowych sprzedaje swoje produkty (wręcz je zachwala) jako DRM FREE, więc potencjalni nabywcy mogą mieć pewność, iż kupiony software zadziała poprawnie. Według mnie powinno znaleźć się jakiś kompromis (istnieją alternatywy dla DRMów), a już na pewno producenci gier powinni przede wszystkim zadbać o poprawność działania ich produktów, aby nie dochodziło do wpadek, tak jak ta którą opisałem.
Studia deweloperskie wiedzą, iż mogą sobie pozwilić nawet na takie wpadki jak ta opisana na górze artykułu, ponieważ wielu graczy na całym świecie są prawdziwymi maniakami, spędzając wiele godzin dziennie przed komputerem lub konsolą do gier, więc ostatecznie  kupią ich gry.

Marcin Skawowski (www.gamestown.pl)
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najlepsze wpisy miesiąca